biurko
Post

Blog Aleksandra Sztorc – nowy początek

Nowy początek

Pisarz to człowiek, który w życiu najchętniej operuje słowem. Przede wszystkim pisanym. Jeśli nie pisze, nie żyje w pełni. Książka zwykle powstaje jako owoc wielu długich godzin tworzenia – często w mozolnym tempie – przerywanego licznymi codziennymi sprawami. Które oczywiście aż tak fascynujące jak pisanie nie są, jednak skutecznie “okradają” twórcę z cennego czasu.

Nie wiem, czy mogę mówić o sobie, jako o pisarce z krwi i kości. Pewnie historia za jakiś czas sama to oceni. Ja wolę myśleć, że jestem autorką książek i niedużego zbioru poezji. A, by nie marnować zapału, pewnego talentu do pisania i nie stracić lekkości pióra, chciałabym posunąć się nieco w praktyce składania słów i powrócić, po kilkunastu latach przerwy, do blogowania.

Na blogu będę podejmować się tematów, które najmocniej mnie dotykają – zwykle określa się je mianem tabu. Jako osoba wysoko wrażliwa, odbierająca świat zmysłami, wypełniona emocjami po brzegi, czuję się w obowiązku zgłębiać tematy trudne i niechciane, tak żeby każdy z Czytelników poczuł, że nie jest sam ze swoimi problemami. Żeby znalazł w mojej przestrzeni wsparcie dla siebie.

Pokażę, że depresja to nie powód do wstydu, ani stygmat, tylko choroba, która może się przydarzyć każdemu. Tematycznie będę również bardzo blisko osób z syndromem Dorosłego Dziecka Alkoholika i Dorosłego Dziecka z rodziny Dysfunkcyjnej oraz z traumami w ogóle.

Blog Aleksandra Sztorc

DDA, DDD i depresja

Problem depresji, traum i wszelkich ciężkich D, dość mocno przybliżyłam w mojej pierwszej książce dla dorosłych Czytelników pt. “Bardziej kochać siebie”. Moją bohaterkę “obdarzyłam” wieloma ciężkimi doświadczeniami i z tym sporym nadbagażem było jej niezmiernie trudno znaleźć w sobie siły, by zacząć kochać siebie. Jak pokazuje historia Zuzanny, jest to możliwe. Ale ta droga nauki miłości własnej nigdy się nie kończy.

Nawet gdy w końcu człowiek wydobędzie się z bagna mrocznych myśli, przekonań, i schematów, przy większym kryzysie przychodzi powtórne załamanie, kolejny upadek, a potem ponowne podniesienie się. Szczególnie gdy obciążenia z domu rodzinnego są ogromne. Z tego powodu kontynuuję pisanie w tym trudnym temacie, co dla mnie samej będzie równie wartościową lekcją, jak i mam nadzieję dla Ciebie. Bądź tutaj ze mną, być może znajdziesz gdzieś cząstkę siebie.

Witam Cię w mojej przestrzeni blogowej 🙂

nowy początek

PS Zapraszam Cię również na mój fanpage na FB – bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *